poniedziałek, 30 marca 2015

Od Natashy

Z koperty wyciągnęłam kartkę. Kartka była z bambusa a na jej końcówkach były złote, narysowane kwiaty wiśni. Spojrzałam na złotą kopertę.
- Nie możliwe - powiedziałam bo nagle koperta zaczęła się topić jak by była z czekolady. A po chwili nic z niej nie zostało. Weszłam do jaskini i usiadłam przy moim biurku. Położyłam kartkę i zaczęłam szukać w szufladach mojej lupy. Z mojej głowy zeszła Ani. Nagle usłyszałam piśnięcie i się odwróciłam. Na biurku zobaczyłam moją myszkę trzymającą lupę.
- Dziękuje - powiedziałam a ona kiwnęła główką.
Wzięłam do łapy lupę i zaczęłam oglądać nim kartkę z wiadomością. Po chwili powiedziałam.
- Kartka z VI w. ,napisano ją pawim piórem a kartka jest zrobiona z bambusa i na końcu napisano treść w starszej mowie i po za tym są złote kwiaty wiśni. - powiedziałam (zawsze uwielbiałam mówić o starszych przedmiotach, bo gdybym nie znała tego wszystkiego to bym nie była poszukiwaczką skarbów XD)
Ani pokręciła głową na mój wykład.
- Ani chyba mamy nową zagadkę - ucieszyłam się.
Gdy Ani to usłyszała wyrwała mi z łap list i pobiegła do wyjścia.
- Ani nie!! - krzyknęłam i pobiegłam za nią.
Wiedziałam czemu tak zareagował Ani, bo zawsze natrafiałyśmy na różne tajemnice wychodziłyśmy bez szwanku ale gdy ostatnie dwie przygody wpakowałyśmy się w taką klęskę że poniosłyśmy poważne obrażenia ale najbardziej ja ( no co mam powiedzieć kocham przygody XD)
- Ani oddaj nie będzie jak ostatnio ,obiecuje - powiedziałam gdy ją złapałam i wzięłam list.
- Nie, już to mówiłaś ostatnim razem!! - krzyknęła do mnie Ani.
- O to już się nie nie warz ze do mnie mówisz - powiedziałam do niej.
Gdy ostatnim razem byłyśmy na poszukiwaniu i nam nie wyszło to Ani się obraziła i do mnie nie mówiła przez pół roku.
- Dalej jestem obrażona - powiedziała myszka i odwróciła się do mnie plecami.
- Ani, no choć będzie fajnie, a po pierwsze sprawdzałam te orchidee i tam nic nie leżało więc ktoś celowo nam to dał. Czy to nie brzmi tajemniczo?
- Ciekawe kto! - krzyknęła i wdrapała mi się na nos. - Słuchaj Nata (tak do mnie mówiła XD). To jest zwykły przypadek. To nawet niema sensu, ty nawet nie znasz nikogo z tej watahy no oprócz Leny a tylko chwilowo.
- Przecież wiesz jaka jestem - i zrobiłam posępną minę.
Ani miała racje, nie lubiłam się z nikim zaprzyjaźnić dlatego że za dużo osób których znałam mnie opuściło tylko Ani została. Zawsze musiałam o każdym wilku wiedzieć więcej niż on o mnie. Nie miała zaufania do nikogo co przeżyłam w dzieciństwie...
- Nata posłuchaj ty nawet nie zwracasz uwagi na wadery które chcą ci tylko powiedzieć "cześć", na basiorów którzy się w tobie zakochują i chcą do ciebie podejść a ty stamtąd uciekasz.
- Wiem - i spuściłam głowę na tyle by Ani nie spadła.
- Zrozum nie chce dla ciebie złego ale musisz mieć więcej przyjaciół. - powiedziała gładząc mnie po nosie.
- Ja nie umiem Ani cale życie chodziłam wszędzie sama, przecież wiesz .
- Wiem i dlatego muszę cię ucieszyć chorymi przygodami!
-Czyli się zgadzasz - powiedziałam ucieszona
- Nie mam innego wyboru - i rozłożyła swoje łapki
- To świetnie! - wykrzyknęłam i zrobiłam wymach głową tak by Ani spadła mi na głowę i pobiegłam do jaskini by zapakować do torby potrzebne rzeczy i jeszcze by przetłumaczyć list.

piątek, 20 marca 2015

Urodziły się!

UWAGA TOTALNY ZWROT AKCJI! BLIŹNIĘTA JEDNOJAJOWE!


Imię: Freedom (Z ang. ,,Wolność'')
Wiek: Kilka godzin
Rodzice: Leslie i River
Rodzeństwo: War-Brat bliźniak jednojajowy
Właściciel: RanczoLeny123


Imię: War (Z ang. ,,Wojna'')
Wiek: Kilka godzin
Rodzice: Leslie i River
Rodzeństwo: Freedom-Brat bliźniak jednojajowy
Właściciel: KochamKonie63

Od Leslie

Nie zamierzałam tu zostać. Dobrze wiedziałam , co mi dolega i postanowiłam szukać Rivera. Uciekłam. Alix nawet tego nie zauważyła. Wiedziałam , gdzie River najbardziej lubił polować. W połowie drogi zatrzymałam się. Miałam łzy w oczach , ale nie mazgaiłam się w takiej sytuacji. Ukryłam się za drzewem. Załkałam. Nie było przy mnie Rivera , który  z pewnością by się zamartwiał. Wszędzie była krew. Wszędzie. A ja zwijałam się z bólu. Poczułam kojący głos..Rivera.
-Leslie? O my gat! -Zemdlałam z bólu. Ale River wsadził mnie na grzbiet i zaniósł do watahy.

Od Alix

Siedziałam w jaskini z Leslie i Loranem, kiedy Leslie nagle wybiegła z jaskini. Popatrzyliśmy po sobie z Loranem.
-Co jest?-Krzyknęłam do Leslie.
-Źle się czuję. Zwymiotowałam.-Mruknęła.
-Biegnij po Jacka Alix , ja zostanę z Leslie.-Warknął do mnie Loran.
-Nie znam go.-Mruknęłam.
-A znasz kogoś oprócz rodziny?!-Krzyknął.
-TAK!-Krzyknęłam. Teraz w ogóle nie myślałam.
-Ciekawe kogo.
-Clevera!!!-Krzyknęłam. Wygadałam się. Oczy Lorana zrobiły się czerwone.
-Ja idę po Jacka , ty tu zostań. -Warknął.
-Foch forever.-Mruknęłam sama do siebie. 

Od Natashy

Podbiegłam do nierozpakowanych pudeł od przeprowadzki. Szukałam tylko jednej rzeczy, starych obcęgów. Wreszcie znalazłam. Ani nadal trzymała się mego ucha czasami klepiąc mi swoim ogonkiem w ucho. Podeszłam do leżącej koperty.
Otworzyłam ją....

niedziela, 15 marca 2015

Nowi!

 
Imię: Warrior
Przezwisko: Warrie
Wiek: 3 lata
Towarzysz: Poszukuje
Partner: Nie zasługują na mnie.
Potomstwo: Nie...
Właściciel: RanczoLeny123/KochamKonie63


Imię: Lusija (Lucy)
Przezwisko: Lucy
Wiek: 3 lata
Towarzysz: Poszukuje
Partner: Poszukuje
Potomstwo: Nie wiem.
Właściciel: KochamKonie63



 Imię: Hermes
Przezwisko: Hermes
Wiek: 3 lata
Towarzysz:  Posejdon (Na obrazku)
Partner: Szuka
Potomstwo: Może...
Właściciel: KochamKonie63



 Imię: Malesika
Przezwisko: Mala
Wiek: 3 lata
Towarzysz:  Partner: Miałam kiedyś. Ale poświęcił się dla NAS.
Potomstwo: W ciąży.
Właściciel: KochamKonie63

Dorośli!

 
Jako magiczny lampart:

 Imię: Adolph (Adolf)
Przezwisko: Rycerz
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Neon
http://ri.pinger.pl/pgr334/d71e38be002d0f7252fbd556/they_strike_at_night_by_lord_skorg-d3elyfb.jpg
Partner: Czekam na tę odpowiednią.
Potomstwo: Z odpowiednią , rzecz jasna.
Właściciel: RanczoLeny123



 Imię: Aaron (Woli , jak nazywają go The Black Knight)
Przezwisko: The Black Knight
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Poszukuje...(Mam plan :D)
Partner: Nie wiem , czy samotnik chciałby znaleźć miłość. Nie jestem kochasiem.
Potomstwo: Przy okazji.
Właściciel: RanczoLeny123


Jako smok:

Imię: Alix
Przezwisko: Alicja
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Nie mam.
Partner: Obleśne
Potomstwo: Fuuj
Właściciel: RanczoLeny123


Imię: Anastazja
Przezwisko: Ani
Wiek: 2 lata
Towarzysz:Anya
 
Partner: Szuka
Potomstwo: Nie wiem.
Właściciel: RanczoLeny123


Imię: Hermiona
Przezwisko: Hera
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Romulus

Partner: Nie wiem.
Potomstwo: Hm...
Właściciel: RanczoLeny123

sobota, 14 marca 2015

Nowi!


Imię: Wojtek
Przezwisko: Wojtek
Wiek: 3 lata
Towarzysz: Niula

Partner: Weronika
Potomstwo: Spodziewa się
Właściciel: piesek kundelek


Imię: Azor
Przezwisko: Az
Wiek: 3 lata
Towarzysz: Lue

Partner: Szuka
Potomstwo: Chciałby
Właściciel: piesek kundelek
 
Imię: Mili
Przezwisko: Mila , Tęcza
Wiek: 1 rok
Towarzysz: Bubble

Partner: Szuka
Potomstwo: Jestem za młoda
Właściciel: piesek kundelek

Od Mędrca

Mała , żółtawa waderka biegła w stronę mojego domu. Siedziałam oparty o drzewo i grałem na skrzypcach. Tak pięknie , że wszystkie ptaki zebrały się na gałęzi wysoko. Tak pięknie , że muzyka mogła by uśpić niedźwiedzia. W końcu kiedy wadera zatrzymała się przed moim domem , wstałem , odłożyłem skrzypce (Wszystkie ptaki były nieszczęśliwe , że przestałem grać) i podszedłem do waderki.
-Piękne otoczenie , nieprawdaż?-Zapytałem. Waderka się trochę przestraszyła , ale potem rozluźniła.
-Wielki Mędrzec?-Spytała.
-Stoi przed tobą.-Odmruknąłem. W jej oczach zabłysnęły wesołe iskierki. -Witaj , Alix.
-Skąd pan zna moje imię?-Zapytała oszołomiona.
-Mędrcy wiedzą wszystko. Są najmądrzejszymi wilkami jakie żyją.-Powiedziałem.
-A ,,Mędrzec'' to nie pana imię?-Zapytała Alix.
-Nie. To tak zwany przypis. Ale zdradzę moje imię , jeśli nie powiesz go nikomu.-Powiedziałem. Alix pokiwała głową na zgodę.
-Nazywam się Clever.-Przedstawiłem się. -Mieszkam tu od miliony laty , a dopiero teraz powstała tu wataha. Mimo iż nie jestem zapisany , należę do niej.-Przyznałem.
-Moja mama i tata są alfami , chętnie cię przyjmą.-Uśmiechnęła się , machając ogonkiem
-Jak mówiłem , ja już do niej należę. Ale tylko ty wiesz , o dodatkowym basiorze w wataszy.-Powiedziałem. Słysząc nawołującego Lorana , młodą alfę , zniknąłem. Miałem nadzieję , że Alix nikomu nie powie , że istnieję. Niektórzy uważają , że to legenda. Wróciłem do moich skrzypiec. Znowu mnóstwo ptaków słuchało , jak gram. 

Od Alix

Podeszłam do basiora o maści podobnej do mnie i przytuliłam się do jego łapy. Był to mój starszy brat , Loran. On lekko się uśmiechnął.
-Co wy na to , żeby ta mała miała na imię Alix?-Zapytał. Rodzice spojrzeli po sobie.
-Podoba mi się.-Mruknął tata.
-Pasuje do  niej.-Dodała mama.
***
-Dobra młoda. Co chcesz robić?-Zapytał Loran , siedząc ze mną w jaskini. Nudziliśmy się , reszta rodzeństwa była na ranczu. Ja wolałam być z Loranem.
-Nie wiem. Może idziemy podrażnić łanie z małymi?-Podsunęłam pomysł. Loran wsadził mnie na grzbiet.
-Idziemy do lasu!-Krzyknął Loran do mamy i taty , a potem pobiegliśmy.
-Słuchaj młoda , wyskakujemy na mój znak i biegamy wokół jakiegoś młodego jelonka , a jak zauważy to łania , to uciekamy.-Powiedział Loran.
-Spoko.-Mruknęłam.
-1,2...3!-Wybiegliśmy zza krzaka i zaczęliśmy biegać wokół młodego , bezbronnego i wystraszonego jelonka. Kiedy wydał z siebie skrzek , jego matka od razu nas zauważyła i już biegła w naszą stronę.
-Wiejemy!-Krzyknął Loran , widząc łanię biegnącą z prędkością światła do swojego dziecka. Miałam szybkość jak koń , albo Jess i Leslie. Byłam więc o ociupinę szybsza od Lorana i biegłam przodem.
-Rozdzielamy się!-Wykonał komendę Loran. Ja pobiegłam w stronę stu letniego drzewa , a Loran w stronę gór.


Ktoś?

Urodziły się!



Jak dorośnie:

Imię: Alix
Wiek: Kilka godzin
Rodzice: Lena i Angelo
Rodzeństwo: Loran (Ulubiony , starszy brat) , Leslie , Jess , Cobalt , Adolph , Aaron , Anastazja , Hermiona
Właściciel: RanczoLeny123


Imię: Adolph (Adolf)
Wiek: Kilka godzin
Rodzice: Lena i Angelo
Rodzeństwo: Starsze rodzeństwo: Jess , Loran , Cobalt i Leslie. Rodzeństwo z jego miotu: Alix , Aaron , Anastazja , Hermiona
Właściciel: RanczoLeny123


Jak dorośnie:

Imię: Anastazja
Wiek: Kilka godzin
Rodzice: Lena i Angelo
Rodzeństwo: Starsze rodzeństwo: Jess , Loran , Cobalt i Leslie. Rodzeństwo z jego miotu: Alix , Aaron , Adolph , Hermiona ,
Właściciel: RanczoLeny123


Jak dorośnie:

Imię: Hermiona
Wiek: Kilka godzin
Rodzice: Lena i Angelo
Rodzeństwo: Starsze rodzeństwo: Jess , Loran , Cobalt i Leslie. Rodzeństwo z jego miotu: Alix , Aaron , Adolph , Anastazja
Właściciel: RanczoLeny123


Jak dorośnie:
 
Imię: Aaron
Wiek: Kilka godzin
Rodzice: Lena i Angelo
Rodzeństwo: Starsze rodzeństwo: Jess , Loran , Cobalt i Leslie. Rodzeństwo z jego miotu: Alix , Hermiona , Adolph , Anastazja
Właściciel: RanczoLeny123

Od Leny

Po przejażdżce wróciliśmy na ranczo.  Spotkaliśmy tam Leslie i Rivera , oraz Księcia.
-Co tam u was?-Zapytał Angelo , widząc Leslie jadącą na Księciu i strzelającą z łuku.
-Nie wierzę , że Leslie da radę na zawodach. Książe jest dziki.-Mruknął River do Angela.
Nagle źle się poczułam. Zebrało mi się na wymioty i bolał mnie brzuch , aż zemdlałam.
***
Spojrzałam na Jacka.
-5 szczeniąt.-Mruknął do mnie.
-Ale...Ale jak to?-Nie dowierzałam. Byłam zmartwiona , a Leslie i Angelo wręcz się cieszyli.
-Będę starszą siostrą!-Ucieszyła się Leslie.Pocałowała w pysk Rivera , który też się ucieszył.
-Idę powiedzieć Jessowi i Loranowi. Cobalt jest na wyprawie , wyślę do niego list.-Powiedział Angelo i znikł. Jack zostawił mnie z Leslie i Riverem.
-Nie spodziewałam się , że zostanę starszą siostrą , ale się cieszę. Jeśli z  Riverem będę miała kiedyś szczenięta , to pomagając ci mogę się przygotować. -Leslie miała wybuch szczęścia. Miałam nadzieję , że reszta zareaguje jak ona i Angelo.


Reszta?

czwartek, 12 marca 2015

Od Natashy

Podeszłam do sadzonek białej orchideji. Na ziemi lerzała złota koperta. Przyłorzyłam łape by ją podnieść lecz krzyknełam po doktnięciu koperty a mój towarzysz z przestrachem spadł z mojego nosa na ziemi. Myszka popatrzyła się na mnie z pogardą.
- Wybacz ,ale ta kopeta jest gorąca- i wskazałam na złotą koperte. Ani podeszła powoli i łapką chciała sprawdzić czy nie kłamie ale od razu ja odsuneła. Odsuneła się pare kroczkuw i odrazu wskoczyła mi na łape wdrapyjąc sie mi na czubek głowy.
Z ciekawością patrzyłam na zamkniętą koperte. Myszka delikatnie trzymała się mego lewego ucha, cicho popiskując.
- Musimy ją otworzyć - nie czekając co zrobi Ani pobiegłam by znaleść coś czym mogłamym otworzyć tajemniczy list.

poniedziałek, 9 marca 2015

Od Leslie

Obserwowałam z Riverem , jak Książe biega po ranczu.

-Książe jest wystarczającą szybki , żeby nadawał się na konne łucznictwo.-Uśmiechnęłam się.
-Ale też jest i na tyle dziki , żeby cię zrzucić.-Dodał River.
-Przecież umiem nad nim zapanować.-Stanęłam  w obronie Księcia.
-To niebezpieczne.-Mruknął.
-Sam zobaczysz , że dam radę na zawodach z konnego łucznictwa.-Powiedziałam. Weszłam do jaskini po mój łuk i wsiadłam na oklep na Księcia. On prychnął , a potem zaczął biec , a ja wtedy strzelałam do celu.

Ruver?

Od Natashy

Leżałam sobie w mojej jaskini, na sonie spała mi jeszcze Ani. Chociaż to był wczesny ranek ze zdziwieniem nie mogłam zasnąć.
***
Nagle jakieś światło zaczęło mnie oślepia. Zasłoniłam łapą promień i zauważyłam coś złotego leżące w moich białych orchideach. Wstałam nie budząc małej myszki na moim nosku.

niedziela, 8 marca 2015

Od Leny

Pędziłam po wszystkich terenach watahy konno z Angelem.
-Wyścig?-Krzyknął do mnie Angelo.
-Rzucasz mi wyzwanie?-Zapytałem.
-Tak.
-Ha!-Krzyknęłam do Mistrala i pociągnęłam za wodze , żeby przyspieszył. Wkroczyliśmy do lasu , gdzie wcześniej ustawiliśmy przeszkody dla koni i oczywiście pokonaliśmy tor przeszkód. Nasz wyścig skończył się przed ścieżką w góry , zakończyliśmy to remisem. Uśmiechnęłam się do Angela.
-Mistral trochę wyszedł z formy , kiedy nie mogłam na nim jeździć.-Poklepałam mojego wierzchowca po szyi.
-Racja. Ale teraz ja i Sill mamy przewagę.-Powiedział Angelo.



Angelo?

Dorosły!


Imię: Weronika
Przezwisko: Księżniczka
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Lili

Partner: Szuka
Potomstwo: Chciałaby
Właściciel: piesek kundelek

Imię: Nala
Przezwisko: Nali
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Suzi

Partner: Szuka
Potomstwo: Chciałaby
Właściciel: piesek kundelek

Imię: Kasia
Przezwisko: Różowa
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Miki

Partner: Szuka
Potomstwo: Chciałaby
Właściciel: piesek kundelek

Imię: Zula
Przezwisko: Zuzia
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Róża

Partner: Szuka
Potomstwo: Chciałaby
Właściciel: piesek kundelek

Imię: Elsa
Przezwisko: Eli
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Olaf

Partner: Szuka
Potomstwo: Chciałaby
Właściciel: piesek kundelek

Imię: Rex
Przezwisko: Szczurek
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Mini

Partner: Szuka
Potomstwo: ...
Właściciel: piesek kundelek

sobota, 7 marca 2015

Od Leslie

Przypatrywałam się Riverowi , z szeroko otwartymi oczami.
-T...Tak...-Szepnęłam , niedowierzając. Czułam , że River to ten jedyny , którego już mogę nigdy więcej nie spotkać.



River?

Od Rivera

Leslie strzelała z łuku ,a ja się temu przypatrywałem. Zauważyłem , że Leslie cały czas pudłowała. Chwyciłem jej łapę.
-Spróbuj pod tym kątem.-Szepnąłem. Uśmiechnęła się i puściła strzałę , która trafiła w 50 i przebiła tarczę.
-Wow! Dzięki!-Krzyknęła Leslie.
-Drobiazg. Słuchaj , mam pytanie Les...-Zacząłem. Leslie wyraźnie słuchała.-Chcesz być moją partnerką?




Leslie?

Od Leslie

Wielkim krokiem weszłam do jaskini.


Na drzewie rosło wiele różnych diamentów. Ja poszukiwałam tylko jednego , podobno fioletowego. W końcu znalazłam. Był to jeden kamień. Zerwałam go z gałęzi i włożyłam do torby , a na jego miejscu wyrósł szmaragd.
***
Wróciłam do watahy. Teraz trzeba było znaleźć Rivera. Znalazłam go nad szumiącą rzeką. Podsunęłam mu kamień pod nos , bez ,,dzień dobry''.
-Masz! Weź to!-Krzyknęłam do niego. Kiedy zmieszany River tego dotknął , zemdlał. Kiedy się obudził i mnie zobaczył , wypowiedział tylko jedno słowo:
-Leslie?
-Tak!-Rzuciłam mu się na szyję i przytuliłam.

Od Cobalta (Wyprawa)

Stałem przed jaskinią Leslie , czekając na nią. Pakowała się.
-Nie wiem czy to wszystko jest potrzebne.-Mruknąłem , widząc waderę z torbą.
-Tam jest tylko woda i mięso. Nic więcej.-Powiedziała Leslie.
-Ja wziąłem kompas i mapę do diamentowej jaskini.-Powiedziałem.-Ruszajmy.
Z nosem przy ziemi zacząłem szukać zapachu. Leslie cały czas spoglądała na mapę sprawdzając , czy dobrze idziemy.
-Przerwa.-Zadecydowałem. Leslie wyciągnęła dwa kawałki mięsa i wodę. Po krótkiej przerwie ruszyliśmy tropem jaskini dalej.
-Nasze drogi tutaj się dzielą.-Powiedziałem. Ja idę do Afryki. Nie będzie mnie przez jakiś czas , powiedz to mamie i tacie. Powodzenia.-Uśmiechnąłem się do Leslie ,a ona odwzajemniła uśmiech i wyruszyłem w dalszą drogę.

Od Leslie

Strzelałam z łuku.
-Kurcze! Znowu 10!-Mruknęłam.  Kiedy przechodziłam do następnej tarczy , wpadłam na jakiegoś basiora.
-Hej! Uważaj trochę!-Warknęłam do niego. Przyjrzałam się basiorowi.
-Ri..River?-Zapytałam , niedowierzając.
-Przepraszam , znamy się?-Zapytał.
-No tak. Kiedyś do ciebie coś poczułam.-Szepnęłam.
-Że co?! Wiesz , lepiej nie zadzieraj z władcą czarnej magii.-Mruknął basior i odszedł. Zawstydziłam się.
***
Podeszła do mnie Karina.
-Powinnaś coś wiedzieć. -Zagadała do mnie.
-Ale co?-Zapytałam. Karina westchnęła.
-River miał wypadek. Gonili go ludzie. Nagle wpadł na skałę i doszło do uszkodzenia mózgu. Nie pamięta nic od wypadku.-Wytłumaczyła.
-Mogę mu jakoś pomóc?-Zapytałam.
-Tak. W magicznej , kryształowej jaskini rośnie diamentowe drzewo. Rosną na nim diamenty , klejnoty i różne takie oraz... Kamień pamięci. Kiedy River dotknie kamienia , wszystko mu się przypomni.
-Dobrze się składa! Cobalt jest podróżnikiem , mogę z nim wyruszyć na poszukiwania.-Rozchmurzyłam się i wyszłam. Od razu poszłam do Cobalta z prośbą , który oczywiście się zgodził.


Cobalt?

Dorosły!


Imię: Leslie
Przezwisko: Les , szalona , dzika , wolna
Wiek: 2 lata
Towarzysz:Książę


Partner: Spotkałam kiedyś basiora... Rivera...
Potomstwo: Może kiedyś...
Właściciel: RanczoLeny123



Jako demon:

Imię: Jess
Przezwisko: Gwiezdny pan
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Puma

Partner: Nie jestem na to gotowy
Potomstwo: Niee...
Właściciel: RanczoLeny123


 

 Imię: Loran
Przezwisko: Lor
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Black Prince

Partner: NIE
Potomstwo: NIE
Właściciel: RanczoLeny123



 

Jako demon:

Imię: Cobalt
Przezwisko: Cob
Wiek: 2 lata
Towarzysz: Juk

Partner: Jestem podróżnikiem , nie mam czasu
Potomstwo: Jak w przypadku partnera
Właściciel: RanczoLeny123